czwartek, 15 stycznia 2009

Zagubić żeby odnaleźć

Wczoraj wieczorem szukałam supermarketu. Znalazłam Musee du Louvre i Pont Neuf. Lubię się gubić:)


Niesamowite jak tutaj codzienność łączy się z wielką architekturą, wielką sztuką. Pod Pont Neuf biegnie ulica po której jak gdyby nigdy nic jeżdżą auta. Ludzie pewnie jeżdżą do pracy, szkoły, odwożą dzieci na basen i angielski.

Walczę z młodą sztuką francuską. Antoine (2,5) uważa że w ich zabytkowym mieszkaniu ktoś zapomniał o freskach na ścianach. W ogóle nie przejmuje się faktem że tynk już wysechł.
Lili (3,5) uczy mnie francuskiego i mówi że jestem grzeczna. Ja tam jej wierzę;)

2 komentarze:

  1. Grzeczna? Może po prostu nie zrozumiałaś jej francuskiego :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm.. Gentil może też oznaczać bałwochwalcę. Lili na pewno to miała na myśli;P

    OdpowiedzUsuń