W Paryżu, którego nie widziałam już od miesiąca, mam swoje ulubione miejsce. Na rogu Boulevard Saint Germain i rue Bonaparte, w sercu szóstej dzielnicy, spędziłam wiele godzin – tańcząc, modląc się, robiąc zdjęcia, pilnując dzieci, jedząc naleśniki, słuchając ulicznych muzyków..

Adelie i Antoine uwielbiają tańczyć na ulicy. Zawsze gdy ktoś gra musimy zatrzymać się i potańczyć, przyciągając uwagę ludzi bardziej niż sami muzycy. Kiedyś nie chciałam się zatrzymać, więc Antoine desperacko wyskoczył z wózka. Cóż, tańczmy.

Muzycy z Saint Germain są bardzo otwarci. Chętnie pozwalają innym się dołączyć. Ana, urocza Słowenka z którą spędziłam kawałek mojego paryskiego czasu, została namówiona na uliczny debiut:)

W kościele Saint Germain des Pres w kaplicy św. Genowefy jest bezpiecznie. I jakoś bliżej.