czwartek, 22 stycznia 2009

Nocny spacer

.. a właściwie powrót z pracy krótką trasą, która codziennie mnie czymś zaskakuje.

Nocą więcej widać. Zwłaszcza w Paryżu, w którym nigdy nie jest ciemno a jedynie zmienia się źródło światła.

Święta, święta i po świętach. (rue Bonaparte)














Kawałeczek pięknego Saint-Germain de Pres.. Odkrywam go kawałek po kawałku, przed wami i przed sobą:)



















Staję się fanką mini-motoryzacji;)














Bartoszku, dzięki za południkowy prezent na nasze wspólne urodziny;)


















Mais ou? Czyli iść spać czy włóczyć się dalej?

3 komentarze:

  1. Ja bym wybrała nocny spacer;P

    OdpowiedzUsuń
  2. A w studio czekali na mnie skype i Kasia:P

    OdpowiedzUsuń
  3. haah cieszę się, jednak nie ma co sądzić książki po okładce:)

    to rozdroże ostatnie mi się podoba:) włóczyć się i włóczyć

    OdpowiedzUsuń