piątek, 1 maja 2009

Zbieram się. powoli. jak zawsze;)

Jutro żegnam się z dzieciakami, które wypełniały większość mojego czasu tutaj, będąc najczęstszym tematem zdjęć, krzycząc, śmiejąc się, płacząc, śpiewając "Au clair de la luuuuuuuune...", zmieniając co 14 sekund zdanie na temat tego czy jestem grzeczna czy jednak nie, uparcie twierdząc, że źle wymawiam słowo partout.Uwiodły mnie zupełnie, po kilku latach pracy z dzieciakami nie sądziłam, że mogłabym się tak przywiązać w ciągu czterech miesięcy. A jednak.

1 komentarz:

  1. Ważne by ciągle iść przed siebie...by nie zawracać ani nie stać w miejscu...tylko iść...bo życie to wędrówka...
    Czekamy na Ciebie w Polsce:*Do zobaczenia wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń