Tomek, próbujący pobić rekord w długości powrotu z Erazmusa do domu, wpadł po drodze również do Paryża.
Zrealizowaliśmy dosyć głupi pomysł wspięcia się na 686 schodów wiodących na 2 piętro wieży Eiffel’a. Zimno, wieje, ale chociaż widoki niezłe..
‘Zróbmy sobie zdjęcie na wieży Eiffel’a na n-k!’ ;) czyli jak bardzo nie potrafię robić zdjęć:P
Włócząc się po dzielnicy łacińskiej spotkaliśmy w knajpce Jacqueline i Jacques’a – bardzo mili francuzi;)


nie, no od razu widac ze to wieża Eiffel'a i Ty na niej...;PA pomysł myśle nie taki głupi...dobre wyzwanie dla mnie:P
OdpowiedzUsuńoczywiście ze wchodzimy schodami :D no i Ty sie juz lepiej szykuj na kolejnych gosci, bo to dopiero bedzie wyzwanie :)
OdpowiedzUsuńJada nowi goscie, tzn narazie siedza na lotnisku, ale to juz niedlugo :D Srzeż sie ;>
OdpowiedzUsuńPostuluję o nowego posta! Pokaż coś ty Agu.
OdpowiedzUsuńDołączam mój głos do tej petycji ;)
OdpowiedzUsuńTomasz jeszcze nie wrócił?
OdpowiedzUsuńAleż oczywiście, że wrócił. Wydaje mi się, że nawet zdążył już jedną nową podróż zaliczyć po powrocie;)
OdpowiedzUsuń